- Ja zawsze powtarzam, że człowiek obraża się do 15-16 roku życia. Jeśli robi to mając lat 20 czy 50, to jest to zwykła manipulacja i świństwo. Dorośli ludzie się tak nie zachowują. Jak ma zareagować mężczyzna związany z kobietą, która często się obraża? - Przede wszystkim powinien obnażyć sytuację. 당신은 주제를 찾고 있습니까 “pokłóciliśmy się i on się nie odzywa – On/a się obraża i nie odzywa – jak zareagować?“? 다음 카테고리의 웹사이트 you.dianhac.com.vn 에서 귀하의 모든 질문에 답변해 드립니다: https://you.dianhac.com.vn/blog. 바로 아래에서 답을 찾을 수 있습니다. Nie zniechęcaj się, jeśli po raz pierwszy nie zrobiłeś wszystkiego tak, jak chciałeś Prowadzić takie rozmowy przez długi czas, dopóki taka sytuacja nie zostanie wyeliminowana. Zniewagi Jeśli współmałżonek cię obraża, nie powtarzaj za nim. Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi. Czy to normalne że facet się obraża gdy kobieta. Przez Gość gość, Sierpień 27, 2018 w Życie uczuciowe. Traktuj to, jakby wam się nie udało zdzwonić a nie jak focha. Spotkanie jest umówione. W związku z tym jakieś niezdzwonienie się przez telefon nie jest żadnym problemem. Idziesz na spotkanie. Gdyby ona się nie pojawiła, to ona ma poważny problem (żółtka kartka tylko, bo ma 10 spotkań i dotrwała do związku na wyłączność). Owszem, ciśnieniuje, bo on milczy i się obraża. Zupełnie inaczej sprawa by wyglądała, gdyby mąż powiedział wprost: „Kochanie, ja nie zrobię tego, o co mnie prosisz, bo nie potrafię”, albo nawet: ”Nie zrobię tego, bo mi się dziś nie chce”. To są słowa wprost i od razu wiadomo, na czym się stoi w tym sporze. Przecieram twarz dłońmi. Nie chcę się z nią kłócić. Jeśli ją zdenerwuję, to może zaszkodzić dziecku, a ona strzeli focha. Od kiedy zaszła w ciążę, co chwilę się obraża. Nie chcę tego. Staram się okazywać jej troskę, ale ona zawsze odbiera to jak krytykę jej stylu życia. jkzIk. Dołączył: 2011-03-08 Miasto: Bytom Liczba postów: 778 5 grudnia 2011, 17:51 Dziewczyny pisze tutaj bo chcę się Was poradzić. Z moim facetem zawsze codziennie rozmawialiśmy. Albo po 2h przez telefon a jak nie to smsy. We czwaretk coś się musiało stać bo w ogóle siedział a facebooku dostępny i nic do mnie nie pisał. ja do niego napisałam i wyczułam, że jest na mnie trochę o coś zły. Napisał że musi lecieć.. no to ok. powiedział, że pogadamy w sobote albo niedziele. juz byłam zdziwiona czemu nie w piątek, ale przemilczałam. Nie odezwał się do mnie do tej pory. Jeszcze nigdy nie było takiej sytuacji zebysmy się tyle nie odzywali. jestem Wściekła. Bo nie rozumiem co to za dziecinada. jak się coś ma do kogoś to powinno się to powiedziec.. szczególnie zwiazek powinien się opierac na szczerości. ja nie jestem duchem świetym zeby przewidywac o co moze miec do mnie pretensje. Przybieram sobie rózne rzeczy do glowy, ale naprawde nic nie zrobiłam. Jestem mega wnerwiona. obiecalam sobie ze poczekam az do mnie napisze, ale juz nie wytrzymuje. Chce do niego zaraz napisac. Nie chcę być ani miła ani zbyt chamska chciałabym mu dopiec zeby żałował swojeog postepowania i zeby zrobilo mu sie glupio. Planuje mu napisać: Jak się czujesz nie odzywając się tyle czasu do mnie? pytam bo ciekawa jestem czy taki stan rzeczy ci średnio mi to pasuje.. moze macie jakieś propozycje? moze ktoras z Was byla w takij sytuacji? prosze pomóżcie. Dołączył: 2011-02-12 Miasto: Uganda Liczba postów: 1732 5 grudnia 2011, 20:09 ło boziu ty nie jesteś duchem świętym, a my tym bardziej!!! Dołączył: 2011-05-21 Miasto: Kraków Liczba postów: 15432 5 grudnia 2011, 20:09 jak Ci nie odpisywał to pewnie urządzał dziką orgię z Twoimi przyjaciółkami. Wasze wypowiedzi mnie dobijają... czemu jak ktoś nie odpisuje = od razu zdradził/nie kocha? mam zamiaru moderować tego postu, nie odpowiadam za problemy techniczne vitalii, tak jakby co Edytowany przez zaprawdeprzekletemiejsce 5 grudnia 2011, 20:10 Dołączył: 2010-05-01 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1596 5 grudnia 2011, 20:18 broń Boże nic nie pisz! W sobotę to w osobotę. Nie zadzwoni wtedy, tylko później - nie odboerz za pierwszym razem. Ale będzie miał zagwozdkę ;)Szczerze, to tylko to działa na facetów. Jak lekko olejesz, zajmiesz sie swoimi sprawami, to sie opamiętają. Wypróbowałam juz wszystkiego, bo od mojego to taka cholerna duma bije, że aż ma się go ochotę przetrzepać porządnie. Nic nie powie, do błędu sie nie przyzna jeszcze mi jest w stanie nawrzucać. A jak sie tym nie przejmę, tylko zacznę robić swoje, przez tydzień kompa nie włanczam żeby nie kusił, to w pt otwieram i odbieram milion wiad, że chce sie spotkać i przeprasza ze łzami w oczach. Tylko poczucie straty jest w stanie pokazać że na początku, bo wcześniej jak mówisz dużo gadaliście, będziesz się bała, że nie zadzwoni, albo że jesteś beznadziejna, albo że jestes dla niego okrutna - nic z tych rzeczy. tez chce chłopina trochę wolności, obraża się, nie mówi o co, to ty masz zacząć czytac w myślach??? Nie tak się sprawy załatwia. I nie daj się. Nic nie pisz, bo w przyszłości nic się nie zmieni, nie nauczy się, a o to chdzi żeby sie zacżąć rozumieć, rozmawiać i CIĘ BOŻE NIE PISZ DO NIEGO! SAM MA SIĘ ODEZWAĆ. Wtedy zapytasz co sie stało i ci chętnie powie, wdzięczny że dałaś mu odsapnąć, a teraz może się zwierzyć jak przyjaciółce. Nie pisze? Masz swoje sprawy którymi się możesz zająć. Nawet jeżeli ma problem, to bardzo trudno mu się przyznać i naciskając tylko pokazujesz mu jaki jest beznadziejny i bardziej dołujesz. Niech się sam pierwsze z tym zmierzy. Poznawanie się to proces. Małymi kroczkami nie wszystko na raz. paperblond 5 grudnia 2011, 21:32 Związek oparty na rozmowach na facebooku i smsach? To dopiero genialne... ddaaiissyy 5 grudnia 2011, 21:50 Wiesz co, cisza ze strony faceta zazwyczaj oznacza jedno - juz nie chce mu sie z toba gadac. Szczegolnie jak jest to zwiazek na odleglosc. Jakby mu zalezalo to by sie odzywal, takie ciche dni nigdy nic dobrego nie oznaczaja to jest pewne. wychowana 5 grudnia 2011, 22:01 ja bym sie nie odzywła i siedziala cicho wychowana 5 grudnia 2011, 22:01 napisz jaką podjełas decyzje Dołączył: 2010-05-01 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1596 5 grudnia 2011, 22:06 ddaaiissyy napisał(a):Wiesz co, cisza ze strony faceta zazwyczaj oznacza- juz nie chce mu sie z toba gadac. Szczegolnie jakto zwiazek na odleglosc. Jakby mu zalezalo to by sietakie ciche dni nigdy nic dobrego nie oznaczaja to jestprzepraszam, ale tylko jedno sie cisnie na usta - ale głupota!Każdy potrzebuje trochę czasu dla gadając 2h dziennie codziennie. Można zwymiotować po pewnym czasie. Ja gadałam nawet po... 12. siadałam po południu, kończyłam rano, gdy mama szła do pracy rano, aby mnie nie przyłapała. To z czasem mija, tylko ty sie przyzwyczaiłaś, później cie to złapie i dlatego teraz ci ciężko się pogodzić z tym faktem. Czyli każdy ma mieć wiecznie dobry humor i wszystko mu musi zawsze pasować? Czy z toba tak właśnie jest? Jeżeli tak, to gratuluję i zapraszam na research, może jakiś ewenement ewolucji, będzie co badać. Weź się nie stresuj, to nie koniec świata. Chcesz wyjść na desperatkę? To dopiero samobój. Czekaj, a później możesz mu powiedzieć, że to było dla ciebie ciężkie, martwiłaś się i dobrze że już mu przeszło. tyle i życzę szczęścia :) Jeszcze jesteście na początku. Na razie nie możesz przewidzieć co to znaczy (o ile coś znaczy). To jeszcze żaden 'koniec' :) Dołączył: 2011-11-08 Miasto: Mińsk Mazowiecki Liczba postów: 314 5 grudnia 2011, 22:13 Ty czekałaś aż on się odezwie a on czekał aż Ty się odezwiesz. Przypomina to walkę o to kto prędzej się złamie. A przecież nie o to chodzi w związku. Napisz mu szczerze co czujesz. Jeśli nie odpowie lub Cię spławi to daj sobie spokój. Dołączył: 2011-08-07 Miasto: Skalista Kraina Katalonii Liczba postów: 3487 5 grudnia 2011, 22:16 Podaj Jego nr tel., to Go op... chorem:-) Największa bzdura tego tysiąclecia a ty i tak w nią wierzysz. Co sądzą wielkie umysły Wielcy myśliciele mają w dzisiejszych czasach trudne zadanie, bo ludzie nie rozumieją tego co czytają. Gdy taki wielki myśliciel chciałby jakieś zjawisko uogólnić i ładnie podsumować, to okazuje się, że ludzie i tak zrozumieją to w swój sposób, niekoniecznie zgodny interpretacją autora. Najlepszym przykładem są słowa wypowiedziane przez Heraklita z Efezu, który stwierdził, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, a dzisiaj wiele osób uważa, że oznacza to by nie próbować czegoś po raz drugi, bo się tak nie robi. Jeśli też tak uważasz, to po prostu stuknij się w główkę. Ktoś równie mądry ale mniej sławny niż Heraklit stwierdził kiedyś, że jak facetowi zależy, to zawsze znajdzie sposób. No i nie pozostaje nic innego jak się zgodzić, tylko widzicie, najwyraźniej każdy godzi się z tym twierdzeniem na własny sposób, często zwyczajnie nie rozumiejąc. Pozwólcie więc, że wam wytłumaczę. Czy jak leży to mu zależy? Tak to prawda, że jak facetowi zależy to zawsze znajdzie sposób. Ale mówimy tu o konkretnym przypadku. Facetowi już zależy. To nie jest facet, którego minęłaś na ulicy, to nie jest facet, który obsługiwał cie w restauracji i to nie jest facet, który ci się podoba, ale jeszcze do ciebie nie zagadał. To zdanie nie oznacza, że możesz założyć nóżkę na nóżkę i czekać na swojego księcia na białym rumaku i to zdanie nie oznacza, że inicjatywa zawsze leży po stronie mężczyzny. To zdanie nie oznacza, że jeśli nie znalazł sposobu to mu nie zależy i zależeć mu już nigdy nie będzie. Facet może tak kochać i może mu tak zależeć, że właśnie z tego powodu ze swoją wybranką będzie chciał się rozstać. Gdyby tak po prostu kierować się tytułowym stwierdzeniem można by dojść do wniosku chce się rozstać = nie zależy mu a to nie zawsze jest prawdą. Życie nie sprowadza się do prostych stwierdzeń, ma wiele odcieni szarości i zwyczajnie nie da się podsumować wszystkich zachowań i sytuacji związanych z mężczyznami jednym zdaniem. Nie bierz bezrefleksyjnie czyichś słów do siebie nie dbając zupełnie o kontekst, bo to właśnie kontekst jest najważniejszy. W języku polskim rzeczywiście zdanie nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki można rozumieć jako radę “nie próbuj dwa razy tego samego”, ale jeśli poznasz kontekst w jakim wypowiedziano te słowa, to od razu zrozumiesz, że chodziło o to, że rzeka do której wejdziesz po raz drugi, nawet w tym samym miejscu, nie będzie już tą samą rzeką, bo woda w niej będzie już inna. I właśnie o to tutaj chodziło. Kontekst is a king Więc jeśli tytułowe zdanie jest dla ciebie wymówką, nie będę się do niego odzywać pierwsza, bo przecież gdyby mu zależało to by zrobił wszystko żeby się odezwać, to popełniasz taką samą głupotę jak osobą nierozumiejąca słów Heraklita z Efezu. To, że gość nie wychodzi z inicjatywą nie musi oznaczać, że mu nie zależy. Może, ale nie musi. To, że gość nie odzywa się pierwszy nie musi oznaczać, że mu nie zależy. Może, ale nie musi. To, że gość czegokolwiek nie robi nie musi oznaczać, że mu nie zależy. Może, ale nie musi. Równie dobrze może być tysiąc innych wytłumaczeń. Dlatego jeśli oceniasz działania innych nie stosuj mądrości życiowych rodem z Kwejka czy Demotywatorów. Po pierwsze, większość z nich jest dodawane tam przez gimbusiarnię, która coś tam przeczytała i wydaje się jej, że wiedzą już wszystko o życiu. A po drugie, te mądrości nie są po to, byś przykładała do nich czyjeś życie. One są po to, byś przykładała do nich swoje życie. Nie komplikuj swojej relacji z kimś tylko dlatego, że ktoś gdzieś tam kiedyś powiedział jakieś mądre słowa i one muszą być teraz jakąś wyrocznią. Jesteś ty i ta druga osoba – tyle, aż tyle i tylko tyle. Dogadaj się z nią, tak po prostu. Zależy ci na nim? Zrób tyle ile możesz, żeby z nim być. Uda się to super, nie to szkoda. Nie zależy ci na nim? Zostaw go, nie przebywaj z nim, olej go. Cała reszta to niepotrzebny szum i komplikowanie sobie i innym życia. Keep it simple. photo credit: Extra Medium via photopin cc Zawsze uważałem, że my mężczyźni jesteśmy ludźmi zdecydowanie mniej skomplikowanymi pod względem emocjonalnym od kobiet. Mówiąc krótko – jesteśmy prości, widzimy przy każdej sytuacji mniej odcieni i najczęściej coś jest dla nas po prostu dobre lub złe. I choć każdy z nas wie, że życie nie jest systemem zero-jedynkowym to męskie postrzeganie świata, miłości, życia i problemów jest do tego systemu bardzo zbliżone. Wiele razy mogliście przeczytać tutaj jakie błędy najczęściej popełniają faceci i o jakich mężczyznach marzą kobiety. Tym razem pójdźmy w innym kierunku i przyjrzyjmy się wspólnie dwóm bardzo banalnym, jednak bardzo częstym błędom w związkach popełnianym przez płeć piękną. Drogie Panie, zdradzę wam tajemnicę – jeśli nie mówicie swojemu facetowi o co wam chodzi, to on nie wie o co wam chodzi. Rozumiem też, że często, gdy mówicie o co wam chodzi to on dalej zgrywa debila i najzwyczajniej udaje, że nie wie lub nie rozumie co próbujecie mu wytłumaczyć. Cóż – zawsze trafią się przypadki trudne i na ten rodzaj dorosłych dzieci rady niestety nie ma. Jednak zapomnijmy o przypadkach beznadziejnych, skupmy się na dojrzałych mężczyznach i tym, gdzie wy drogie Panie możecie popełniać błąd. A błąd w przypadku pogrubionego tekstu to milczenie lub słynne i często prześmiewczo cytowane „domyśl się”. Jestem w pełni świadomy tego, że często wcale nie chcecie żebyśmy się domyślali. Myślę, że po prostu szlag was trafia jak mało domyślni jesteśmy i jak wiele rzeczy trzeba tłumaczyć nam krok po kroku. Większość facetów nie rozumie, że jeśli mówicie „nic się nie stało” to prawdopodobnie stało się coś bardzo ważnego. Do przeciętnego faceta nie dociera, że jeśli kobieta mówi „rób co chcesz” to absolutnie pod żadnym pozorem on nie powinien robić teraz tego co chce. Tego niestety nie da się zmienić, tacy jesteśmy – prości tak bardzo, że dla was często jest to tak cholernie przerażające. Jak cokolwiek w związku nie odpowiada, to trzeba o tym rozmawiać. Jak partner nie słucha to trzeba mówić głośniej. Każdy z nas woli usłyszeć szczerze, że coś spieprzyliśmy niż nie usłyszeć nic i myśleć o co wam tak naprawdę chodzi. A znając życie to i tak nic sensownego prawdopodobnie nie wymyślimy. Faceta trzeba tulić, chwalić i dbać o niego… a raz na jakiś czas złapać za pysk i rąbnąć nim o podłogę, żeby docenił Twoją troskę. Dla nas mężczyzn bardzo ważne są proste słowa i drobne gesty. Często nie pokazujemy wrażliwości, staramy się nie okazywać słabości, bo taka już nasza natura. Ale uwierzcie, że miłe słowo usłyszane od was potrafi dodać nam skrzydeł. Pocałunek, przytulenie i każdy mały gest to dla nas znak, że warto walczyć, warto iść do przodu i się nie poddawać. To znak, że warto starać się właśnie dla was. I nie chodzi tutaj o to, żeby tytułować któregoś z nas rycerzem tylko dlatego, że naprawił klamkę w drzwiach czy ruszył swoje cztery litery i wyniósł śmieci. Nie. Każdy z nas chce po prostu usłyszeć, że jest dla was ważny. Każdy z nas chciałby być nazywany najlepszym mężczyzną na świecie – takie słowa od najważniejszej osoby w życiu są bardzo budujące. Jeśli ich nie słyszymy motywacja spada, myślimy o tym, że nie jesteśmy doceniani i zastanawiamy się „dlaczego”. Dlatego właśnie nie zapomnijcie nigdy o tym, by przypominać nam jak bardzo nas kochacie. Tak samo nie zapominajcie o tym, żeby od czasu do czasu nami potrząsnąć, jeśli przestaniemy to doceniać.

facet się obraża i się nie odzywa